fbpx

Użyj wyobraźni.

Użyj wyobraźni.

Są miejsca gdzie ostrzegający dziką zwierzynę przed nadjeżdżającym pojazdem gwizdek Siren7 pasuje w sposób oczywisty. Są też takie, gdzie w równie oczywisty sposób na pewno nie należy go umieszczać. Znając zasady działania gwizdka, łatwo rozsądzicie, które jest które.

Mam już trochę praktyki w montażu i użytkowaniu Siren7. Korzystam z gwizdków w obu swoich pojazdach (samochodzie i skuterze) a założyłem do kilku kolejnych. Skoro tak to podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

Siren7 jest urządzeniem niewielkim i montaż z reguły nie nastręcza trudności. Dodatkowo, nie ma tu potrzeby podłączania żadnego okablowania a jedyny wymóg to zapewnienie swobodnego przepływu powietrza, bez zawirowań i blokowania. Logiczne, tylko wtedy gwizdek pracuje jak trzeba.

Pierwsza lokalizacja dla Siren7, jaka odruchowo przychodzi każdemu do głowy, to okolice grilla chłodnicy. Raz, że z przodu samochodu, a dwa, że taki grill powinien zapewnić wystarczająco miejsca dla swobodnego montażu. Tak to wygląda np. w samochodzie Audi A4.

Są jednak samochody, przeważnie japońskiego pochodzenia, gdzie w zderzaku przednim zabudowuje się geometryczne wzorki a wszystko to w oparciu o plastik, którym nie pogardziłoby średniej jakości pudełko na jajka. Taki ostatnio napotkałem w Toyocie Yaris.

Co z tego, że hybryda skoro grill gnie się pod palcem a mocnych elementów nie ma wcale. Taka jakby siateczka rzucona naokoło chłodnicy. Jaki to ma sens? Podobnie Lexusy. Cóż, tak to robią, nie mi dociekać po co. Fakt, że to wszystko liche i nie stanowi oparcia do montażu.

W takiej sytuacji należy poszukać alternatywy. A może nią być okolica spojlera dolnego (ale nad a nie pod – już bez przesady) albo nawet obudowa lusterka wstecznego. Przepływ powietrza idealny, nie przeszkadza w obserwacji drogi, Siren7 rolę swoją spełnia jak w grillu.

Zupełnie inaczej podchodzi się do montażu gwizdka w jednośladach. Muszę powiedzieć, że sporo się nagłówkowałem nad znalezieniem odpowiedniego miejsca w moim skuterze. Bo tak, na błotniku nie bardzo, na zawieszeniu to już na pewno. Boki odpadają bo tam się nogą zaczepi, na kierownicy za mało miejsca a jeszcze ma być jak najbardziej wzdłuż osi jazdy i żeby nic nie zakłócało przepływu powietrza.

Ostatecznie gwizdek wylądował na bocznej ściance owiewki przedniej i w ogóle tam nie zawadza. No, może czasem się zaczepi przy zdejmowaniu pokrowca, ale to tylko dobry test wytrzymałości taśmy dwustronnej. Póki co, trzyma bez problemu.

Ktoś spyta o skuteczność działania Siren7 czyli owo odstraszanie. Cóż, mieszkam w okolicy lesistej, gdzie o dzikiego zwierza nietrudno w dzień a co mówić po nocy. Nie miałem ani jednej sytuacji żebym takowego napotkał i nawet ostatnio jadąc pomyślałem sobie, że dbam również o tych co przed i za mną. W końcu gwizdek działa moje otoczenie więc cóż, niech wam będzie.

Siren7 do kupienia w sklepie Likonic Shop – tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *