fbpx

Klapki na oczach.

Klapki na oczach.

U nas ta włoska firma znana jest z pakietu „pożal się Boże” stylizacyjnego dla Poloneza Caro (chyba). Jak jednak widać, Włosi potrafili wysilić się bardziej niż te kilka polonezowych listewek i dali światu pakiet transformujący Golfa w Oldsmobile’a Toronado.

Co prawda pamiętam jeszcze czasy kiedy mieć Poloneza a Poloneza „Orciari” było jak umawiać się z Kingą Rusin albo Renatą Gabryjelską, ale te czasy mamy już za sobą (chociaż przepastna różnica między paniami pozostała) i teraz na stylizacyjne zabiegi Włochów patrzymy z większym dystansem.

Zlecenie od FSO nie było, jak się okazuje, największym wydarzeniem dla Włochów. Zakładam wręcz, że nikt już tam o nim nie pamięta, ale ja nie o tym. W sprzedaży na OLX pojawił się zestaw do Golfa2, który widzę drugi raz na oczy. Przy czym pierwszy, że coś takiego można kupić.

W stanie spoczynku atrapa Orciari przykrywa szczelnie przód Golfa, ale gdy zdecydujemy o włączeniu świateł wtedy z „oczu” Golfa zjeżdżają klapki i reflektory zapalają się. Dokładnie tak samo zabudowywali przody swoich modeli Amerykanie z Oldsmobile, w tym np. Toronado – tutaj.

Myślę, że taka modyfikacja dodaje Golfowi mnóstwo uroku i tajemnicy. O różnych rozwiązaniach w kwestii otwierania świateł opowiedziałem kiedyś – tutaj – i bardzo chciałbym zobaczyć rozwiązanie Orciari na żywo. Prośba, kto kupi niech potem da znać, że ma i działa. I pokaże.

Tak, to na pewno nie jest sposób na trzymanie się oryginalnej specyfikacji, ale przecież każda epoka niesie ze sobą specyficzne modyfikacje. Gdybym był właścicielem „Dwójki” raczej bym się tej pokusie nie oparł. Na szczęście nie mam Golfa.

Grill w ofercie – tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *