Ciężko się pohamować.

Ciężko się pohamować.

Ciężko się pohamować.

Przed laty, kiedy wydawałem porażające kwoty na usprawnianie pewnego Saaba, przez moje ręce przewinęły się klocki hamulcowe brytyjskiej marki EBC. W tym roku, powróciłem do wspomnień.

W Land Roverze Discovery zaczęły słabnąć hamulce. Najpierw niezauważalnie (zimą), potem coraz bardziej, aż w końcu zazgrzytały zużyte klocki i stało się dla mnie jasne, że trzeba będzie do nich zajrzeć, a nawet wymienić.

Jak pewnie potwierdzi każdy fan marki, w głowie powstaje prawdziwy mętlik. Nie wiadomo, po jakie części czy dostawcę sięgać. Nie obywa się bez wizyty na forach i zadawaniu pytań o preferencje innych, bardziej wtajemniczonych, użytkowników.

Mam jednak trochę awersję do tego typu postępowania. Prawdę mówiąc, takie forumowanie mnie zwyczajnie wkurza (chociaż przyznaję, często warto pójść tą drogą, byle z mądrymi). Wylądowałem więc na OLX z zapytaniem o klocki do Disco. I wyskoczyły Ultimaxy.

Wytrzeszczyłem trochę oczy, w tych dawnych czasach EBC dzieliło swoje klocki na proste, z reguły żarówiaste, kolory. I tyle w temacie. Im bardziej żarówiasty kolor, tym fura do klocka miała być ostrzejsza. A tu, coś nowego.

Zamówiłem EBC, założyłem, wyjechałem z warsztatu i… poczułem, co to znaczy mieć hamulce. A trzeba wam wiedzieć, że co innego jest mieć heble w leciutkim Autobianchi, a zupełnie co innego, założyć kotwice do dwu i półtonowego pojazdu.

Kolejne kilometry tylko dokładały uśmiechu moim wrażeniom z użytkowania nowych klocków. Pedał hamulca nabrał liniowości pracy, nacisk zacisków (!) dawał się precyzyjnie dozować. Poczułem się pewnie i… czysto. Bo EBC pylą o wiele mniej niż inne klocki.

Porozmawiałem po tym wszystkim ze znajomym pilotem rajdowym i miłośnikiem wszelkiego rodzaju samochodowych zmian na lepsze, Tomkiem Packiem. To on zwrócił mi uwagę na kilka kwestii, które postaram się wam streścić poniżej.

EBC uznawane są za klocki sportowe i stosuje się je aby uzyskać lepszą siłę hamowania i wyczucie hamulca. Sportowy klocek hamulcowy ma większy, niż seryjne, współczynnik tarcia i pracują skutecznie do wyższych temperatur.

Zakupione przeze mnie Ultimaxy, utrzymują swoje parametry do temperatury 400 stopni Celsjusza, co nie musi być normą, w przypadku klocków fabrycznych. Co ważne, Ultimax, znany niegdyś jako BlackStuff, jest polecany jako zamiennik o dużej żywotności. EBC twierdzi też, że miękki klocek Ultimax daje tarczom hamulcowym dłuższe życie.

Spójrzmy zatem, co takiego, w swojej ofercie, ma jeszcze EBC. BlackStuff, z którego byłem tak zadowolony, to bowiem dopiero początek kolorowej drogi, na której znajdziecie jeszcze Green, Red, Yellow, Blue i Orange, przy czym te dwa ostatnie nadają się praktycznie tylko na tor.

Skupmy się zatem na kolorach, które jesteśmy w stanie wykorzystać. O ile polecam wszystkim kolor czarny, bo sprawdziłem, że jest wydajny i skuteczny, to np. przy zmianie klocków w Autobianchi, pokusiłbym się o oczko wyżej, np. GreenStuff.

To kolor dla zainteresowanych znaczną poprawą skuteczności hamowania. Tradycyjnie dla marki, GreenStuff zapewniają większy współczynnik tarcia i mniejsze pylenie niż seryjne klocki. Jak inne klocki EBC, mają też antywibracyjne podkładki, co obniża, lub eliminuje, poziom pisków.

Komu Green nie wystarczy, powinien spojrzeć na RedStuff. Czerwone klocki przeznaczone są do szybkiej jazdy, ale wciąż drogowej. Osobliwie, RedStuff to towar dla tych, co nie zdejmują nogi z gazu. EBC ostrzega, że przy normalnej jeździe nie poczujemy żadnej różnicy.

Ich cechą jest wyższa skuteczność po rozgrzaniu i równie dobra jak produktów standardowych bez dogrzania. Jednak znakomicie sprawdzą się w samochodach jeżdżących szybko. Bez trudu zniosą hamowanie z bardzo dużej prędkości i wielokrotne hamowanie w górach.

Kto śmiga po wymagających drogach i uczestniczy, tym samym autem, w imprezach typu trackday, powinien sięgnąć po Yellow Stuff. To już najwyższa półka do jazdy drogowej. Klocki nie wymagają dogrzewania a ich skuteczność rośnie wraz z rozgrzaniem.

Moim zdaniem, do codziennej jazdy, ale bez szaleństw, spokojnie wystarczą Ultimaxy. Natomiast ci, którzy lubią czasem pocisnąć, niech spojrzą na GreenStuff. Tak zrobię z klasykiem. Koledzy, którzy zaglądają w sezonie na tory, spojrzą pewnie w kierunku ostrzejszych kolorów.

Powyższe ma o tyle znaczenie, że klocki marek takich, jak EBC, mają wyższy współczynnik tarcia niż produkt seryjny (oryginalny) a to oznacza, że tarcze hamulcowe mogą zużywać się w przyspieszonym tempie. Ja tego u siebie nie zaobserwowałem, ale wybrałem najniższą opcję Black.

Zwykłe klocki odznaczają się współczynnikiem tarcia ok. 0,2–0,3, a klocki EBC Ultimax 0,46. EBC Green 0,55, a Red Stuff 0,5 za to w wyższych temperaturach (do 650 stopni C), których nawet Green by nie wytrzymał.

Zaletą zabawy klockami, jest niewielki, stosunkowo, koszt prowadzenia takich eksperymentów. Za klocki do Land Rovera zapłaciłem 160 złotych. Jak na koszty rozmaitych części do tego auta, wydało mi się to wręcz niespodziewanie tanio.

To jednak dlatego, że wybrałem najtańszy wariant, czyli klocki Ultimax. Gdybym zaszalał na poziomie linii GreenStuff, wydałbym o 200 złotych więcej. Za wyczynowe YellowStuff, EBC skasowałoby mnie o kolejne 200 złotych więcej. Niezła przepaść.

Oczywiście, żeby wszystko było w zgodzie ze sztuką, na etapie modyfikacji hamulców warto też rozważyć zakup tarcz hamulcowych, o ile te, które mamy na aucie, są już słabe. Jeśli są w porządku, zapisujemy ten wydatek do kalendarza serwisowego naszego auta.

Bezwzględnie też warto sprawdzić stopień zużycia płynu hamulcowego. Ten jest bowiem higroskopijny, z wiekiem traci swoje właściwości czyli łatwiej będzie go „zagotować” podczas entuzjastycznej jazdy. Normalnie, wymienia się płyn co trzy lata.

Ogromnym atutem EBC, w kontekście klasycznych samochodów, jest bardzo obszerny katalog produkowanych klocków. To oznacza, że jest bardzo duża szansa na dobranie odpowiednich klocków, być może nawet będzie sobie można wybrać kolor odpowiedni do zamierzonego sposobu jazdy.

Jeśli o mnie chodzi, planuję zmianę klocków w Autobianchi. Płyn zmieniałem rok temu, więc tutaj jest jeszcze spokój. Nie powiem, kusi zamówienie, od razu, również tarcz, ale nad tym jeszcze pomyślę. Nie jestem jeszcze pewien, co do koloru, ale w tej kwestii jestem optymistyczny ;).

Klocki do swojego samochodu, dobierz – tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *