fbpx

Na rynku da się zauważyć więcej ofert niby Fiatów czyli Seatów i Zastav co mogłoby wskazywać na rosnące nimi zainteresowanie. W rzeczywistości jednak te licencyjne pojazdy zdają się mieć całkiem nieokreśloną przyszłość.

Czytaj dalej

W końcu lat 80. my dobijaliśmy ostatnie Kanty a Jugosławia mozolnie żegnała się z ukochanym Fiatem 128 produkowanym licencyjnie przez zakłady Crvena Zastava. I komu to przeszkadzało?

Czytaj dalej

Magia Zastavy nie polegała wyłącznie na tym, że wyglądała inaczej od rodzimej produkcji. Większej roli nie odgrywało też jej nadadriatyckie pochodzenie. O sile marki stanowiło wtedy to, że była dostępna za tzw. bony dewizowe. Dla wielu, wtedy, niedostępne.

Czytaj dalej

3/3