fbpx

Nie jest żadną tajemnicą, że od lat doradzam znajomym w samochodowych sprawach. Czasem to dotyczy naprawy, innym zakupu czy sprzedaży. Staram się podchodzić do sprawy sumiennie i mieć na uwadze swoje opinie, ale również potrzeby kupującego.

Zdarza mi się pomagać w zakupie i sprzedaży samochodów, ale okazuje się, że moje wpisy stanowią też dla was zachętę do zakupu konkretnego egzemplarza. Podchwytujecie temat i ciągniecie go dalej sami. Najczęściej nic o tym nie wiem, ale zdarzają się miłe wyjątki.

Zakładam, że kto jeszcze nie ma swojego lajkonika ten chciałby go szybko poznać. Cóż, nie musi to być od razu jakiś strasznej wagi klasyk. Ważniejsze żeby miał to „coś” co was w nim przyciągnie. Wtedy jest szansa na ciekawy związek.

Nie zamierzam naśladować rzeczników premiera ani prezydenta, ale takie właśnie określenie samo ciśnie się na usta. I wcale nie trzeba zagrożenia zdrowia i życia żeby wiedzieć, że wszystko się zmienia, nawet ceny, niektórych, samochodów.

4/4