fbpx

Passata to jeden z moich ulubionych dodatków do potraw. Wbrew powszechnie utartym poglądom, nie jest ona jedynie kluczowym dodatkiem do spaghetti. Osobiście cenię ją za miękkość jaką nadaje przy duszeniu mięsa.

Każdemu zdarzyło się to usłyszeć, od żony, dziewczyny, chłopaka czy wewnętrznego głosu. Takie zdanie brzmi jak wyrok, ale niekoniecznie musi nim być. Bywa zresztą, że pojazd już nam się znudził i zwyczajnie poszukujemy odmiany.

Kiedy porównać kokpity współczesnych samochodów z tymi sprzed lat, nasuwa się refleksja, że ktoś nachalnie walczy o naszą uwagę. Jak bowiem widać, współczesny nadmiar informacji nie był kiedyś konieczny do poruszania się po drodze.

Powiedzmy sobie to wprost: Passat był i jest marzeniem niektórych. Pewnie nawet wielu. Z rozmaitych powodów, gdzie kluczem do szczęścia niekoniecznie musi być magiczne oznaczenie „TDi”. Zatem, spełniajmy marzenia.

Był taki czas, że kultowy Szczupak woził cegły na budowy a wędkarzy w nadrzeczne krzaki. Ten czas bezpowrotnie minął, bo Szczupak poszedł w lata i wyrósł na pełnoprawnego klasyka.

5/5