fbpx

Jest takie powiedzenie, że ktoś jest „cienki w uszach”, ale na pewno nie powstało z myślą o tym skarbie. Wiecie za co ta cena? Za odmawianie sobie przez lata przyjemności prowadzenia tego samochodu, ot za co.

Niedługo po tym jak pojawiły się Cinquecento, na rynek trafiły tzw. turbokity. W skrócie pod tym hasłem krył się zestaw montażowy do założenia turbiny, który potrafił znacząco zwiększyć moc silnika małego Fiata.

Zerojedynkowa pozycja pedału gazu, sprężyste zawieszenie i szaleństwo w oku kierowcy to niezbędne elementy każdego włoskiego samochodu.

3/3