fbpx

Obserwacja zachowania tzw. rynku to bardzo pouczająca sprawa. Wychodzi wtedy jak różnie zmieniają się obiekty westchnień miłośników i inwestorów oraz które z modeli znajdują się na wznoszącej, a które wręcz przeciwnie.

Samochody praktyczne mają dwie niewątpliwe zalety. Po pierwsze, są praktyczne. Po drugie, z tego właśnie powodu, że są praktyczne, nikt nie stawia przed nimi nadzwyczajnych wymogów. Mają robić robotę i to, w zasadzie, wystarcza.

Kiedy w kraju pada pierwszy śnieg to człowiek naturalnie skłania się w poszukiwaniach do samochodu, który w takich warunkach radzi sobie lepiej. A skoro ma być zima to chyba najwięcej wiedzą o niej Szwedzi.

Miłośnicy psów zwykle zachwycają się rasowymi okazami, ale w domu trzymają kundelki. Jest wiele po temu powodów, do głównych zaliczyłbym bezpretensjonalność, odporność i zwyczajne oddanie takiego nierasowca.

Saab jest od lat tzw. kultową marką. Stało się tak z wielu względów chociaż trzeba przyznać, że kultowość dobiegła końca praktycznie z początkiem serii 9-3 i 9-5. Lubimy te przebrane Ople, ale z saabową myślą techniczną mają one już niewiele wspólnego.

Zwykło się uważać, że cena nie gra roli albo wręcz czyni cuda. Otóż nie, bo za samą liczbą musi kryć się jeszcze coś co by stanowiło udane jej uzasadnienie. Ten Krokodyl nie jest w moim guście, ale trzeba przyznać, że ma swoją wartość.

Przez lata Saab reklamował swoje samochody jako budowane przez Trolle. Dla tych, co nie wiedzą, Troll to taki skrzat, zapewne złośliwy, występujący w lasach szwedzkiego południa. Skoro tak, wypadałoby żeby w samochodach też było coś dziwacznego. I było.

Tak to do niego przylgnęło, bo po okresie kiedy reflektory modelu 9000 były ustawione pionowo, nastąpiła faza przejściowa kiedy lampy przednie odrobinę powiększono i pochylono ku tyłowi.

Nadzieja to lubiane słowo. Na jej cześć nazwano jeden z najbardziej koszmarnych dla żeglugi przylądek Afryki, mówi się o niej, że umiera ostatnia, a jak przyszło do kolorów to przypisano jej zieleń.

9/18