fbpx

Mam taki problem z Oplami, że niby wszystko jest w nich tak jak trzeba, ale zawsze coś i ten Rekord jest tego dobrym przykładem. Nadwozie super, to wnętrze… aż się chce wsiadać, a wystarczy otworzyć maskę i przechodzi cała chęć do przejażdżki.

W dobie nowoczesnych skrzyń automatycznych typu DSG, nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, że kiedyś zrzucanie biegów automatycznej przekładni odbywało się w dużej mierze na żądanie kierowcy. Wypowiadane stopą.

Nazewnictwo modeli w markach samochodowych trudno nazwać konsekwentnym. Monza miała wśród swoich braci modele Kadett czy Manta albo Rekord więc trudno by było rzec, że pochodziły od sławnych torów wyścigowych. Co nie znaczy, że w szerzej rozumianym GM nie dało się wyszukać czegoś podobnego.

Richard Hammond i ja jesteśmy praktycznie w tym samym wieku. Łączy nas też miłość do motoryzacji, nie tylko samochodów oraz to, że jesteśmy z zamiłowania dziennikarzami. Poza tym, jak widać, mamy słabość do pewnych pojazdów.

O ile amerykański nastolatek mógł liczyć na mocne wrażenia z nocnych jazd samochodem takim jak Beretta to jego europejski odpowiednik miał w tej kwestii trochę bardziej pod górkę. Do tego stopnia, że niektórzy z wybrańców mogli liczyć na pożyczenie od ojca… Kadetta.

Calibra to obiekt pożądania wielu miłośników motoryzacji lat 90. Ceny tych samochodów nie są już wysokie, ale też wersje proponowane za te niewygórowane kwoty niekoniecznie są w stanie zaspokoić żądze wzbudzone przez dynamiczną sylwetkę tego Opla.

Ten tytuł padał gęsto w początku lat 90. Wszyscy zgodnie uznali, że Astra to model, który wyrasta znacząco ponad swojego poprzednika – Kadett’a. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Nawet po latach Astra robi wciąż dobre wrażenie.

To chyba pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się na widok turkusowego Opla. Czy są jednak jakieś inne? No właśnie. Wizerunek to największy problem tej marki i jej samochodów.

Był taki czas, ze cały świat oszalał na punkcie współczynnika doskonałości aerodynamicznej oznaczanego skrótem Cx.

9/9