fbpx

Starsze japończyki lubię z wielu powodów, ale jednym z ważniejszych jest kolorystyczne szaleństwo jakiego się kiedyś dopuszczali. Jak coś miało być w brązach to było takie całkiem. Dywany, boczki, fotele. Wszystko.

W programie językowym wskazano ten nowy wyraz jako pozytywny przykład słowotwórstwa, który korzystnie kojarzy jadłodajnię ryżowo-rybną z miejscem typu kawiarnia czyli, jak by nie było, lafjstajlem.

Gdzie te czasy kiedy miłośnicy i kolekcjonerzy dosłownie rozdrapywali „stare jak nowe” Mazdy w cenach od 40 do nawet ponad 60 tysięcy złotych. Fakt, tamte samochody to był po prostu tzw. new old stock, ale temu tutaj też niewiele brakuje.

3/3