fbpx

Starsze japończyki lubię z wielu powodów, ale jednym z ważniejszych jest kolorystyczne szaleństwo jakiego się kiedyś dopuszczali. Jak coś miało być w brązach to było takie całkiem. Dywany, boczki, fotele. Wszystko.

W programie językowym wskazano ten nowy wyraz jako pozytywny przykład słowotwórstwa, który korzystnie kojarzy jadłodajnię ryżowo-rybną z miejscem typu kawiarnia czyli, jak by nie było, lafjstajlem.

Xantia wydawała się całkiem apetycznym znaleziskiem i tego dnia przebiło ją tylko, rzekomo stylistycznie spokrewnione, Espero. Natomiast idąc tropem niewielkich przebiegów, możemy natknąć się też na takie cudo.

Gdzie te czasy kiedy miłośnicy i kolekcjonerzy dosłownie rozdrapywali „stare jak nowe” Mazdy w cenach od 40 do nawet ponad 60 tysięcy złotych. Fakt, tamte samochody to był po prostu tzw. new old stock, ale temu tutaj też niewiele brakuje.

W przypadku Mazdy z Wanklem, sprawa jest zawsze prosta: pozbawione polotu nadwozie, przeciekające uszczelniacze wirującego tłoka i wąskie grono zapaleńców, którym to wcale nie przeszkadza.

W dniach 24-25 sierpnia odbyła się IV runda Liqui Moly Classicauto Cup 2019 na terenie Moto Park Ułęż. To znany i lubiany obiekt, który na dobre wpisał się do kalendarza zawodów i wielokrotnie gościł uczestników Classicauto Cup.

6/6