fbpx

Jedną z najbardziej znanych dyscyplin plażowych polskich miast jest męski topless czyli paradowanie po trotuarach z wiatrem na klacie. Czy można to jakoś ulepszyć? Oczywiście, ale do tego potrzebna będzie C4 Corvette bez dachu.

Już sama nazwa obiecuje wiele i… może niepotrzebnie. Visa to bowiem wspaniały pojazd, ale niespecjalnie solidnie zbudowany a koncepcja tego naciągniętego na szkielet małego Citroena dachu tylko potęguje to wrażenie.

Niby to BMW jest profesjonalnie przebudowane, ale patrząc na nie ma się wrażenie, i ono jest całkiem prawdziwe, że samochód był budowany ręcznie i w małej serii. To z kolei rodzi dysonans, wszak BMW to w tamtym czasie jednak producent seryjny.

Nie jestem chyba odosobniony w tym uczuciu, które dopada mnie kiedy widzę ludzi w kabriolecie. Może to ciężko wyjaśnić, ale dręczy mnie poczucie niesprawiedliwości, że oni sobie siedzą na słońcu a ja się gniotę w puszce.

Co prawda większość ponurego zimowego sezonu tak jakby za nami, ale jest jeszcze wciąż szansa na śnieg i mróz. To zaś oznacza, że pozostał czas na prace w garażu zamiast defilowania po mieście.

5/5