fbpx

To był wyjątkowo długi martwy sezon. Od rozdania pucharów za sezon 2020 do pierwszych startów policzyć można około pół roku. W poprzednich latach to się w każdym razie nie zdarzało.

To już się robi nudne, że uczestnicy ostatniej eliminacji Interia Drive Cup mieli zapewnione to co w ściganiu najlepsze bo tor i trasa, ale warunki to można było im zafundować mokre przynajmniej raz w tym sezonie.

Czegoś takiego w krajowym ściganiu klasyków dawno nie widziałem. Zawodnicy tak spragnieni startów, że na pierwsze w sezonie imprezy przybyli tłumnie a często na obie naraz chociaż w ubiegłych sezonach starannie dobierali kalendarz.

Uczestnicy Pucharu Interia Drive zapewne doskonale już znają kalendarium na ten sezon, ale obserwatorzy i kibice powinni zwrócić baczną uwagę na zmiany w kalendarzu i doborze obiektów.

Rywalizację uczestników Interia Drive Cup śledziliśmy przez cały sezon 2019. W styczniowy wieczór roku 2020, w samym centrum Warszawy, odbyła się ceremonia wręczenia pucharów najlepszym zawodnikom tego wyścigowego cyklu.

Mamy już za sobą wręczenie prestiżowego tytułu Sportowca Roku i organizowanego z tej okazji Balu Mistrzów Sportu. Nagrodę zgarnął Lewandowskiemu sprzed nosa niepozorny żużlowiec Zmarzlik co znaczy, że silnikowanie wciąż ma się lepiej od biegania.

Dramaturgia ostatniej eliminacji Interia Drive Cup, na pod radomskim torze Jastrząb, była godna finału. Tylu przygód, awarii i zmian pozycji lidera zawodów nie było przez cały sezon.

W dniach 11-12 października odbyła się przedostatnia eliminacja jednej z dwóch w Polsce, pucharowych formuł wyścigowych z udziałem klasyków – Interia Drive Cup. Tym razem, auta zawitały do Ułęża.

7. września odbyła się kolejna eliminacja Interia Drive Cup, tym razem, ponownie, na Torze Kielce. Pogoda dopisała, więc jest też co pooglądać w galerii autorstwa Darii Tworek.

9/15