fbpx

Kilka dni temu, w ofercie zaprzyjaźnionego Oldstyle’a pojawił się śliczny biały Fiat 131. Niski przebieg, silnik 1.3. Mirafiori miał wszystko, co trzeba, żeby natychmiast znaleźć nabywcę.

Kiedy jesteś Holendrem i na co dzień zajmujesz się przebudowywaniem wózków widłowych albo budowaniem specjalizowanych śmieciarek, czasem na pewno nachodzi cię, żeby zbudować, dla odmiany, coś innego. Na przykład Cinquecento pół-kabrio z otwieranymi na bok tylnymi drzwiami.

Nigdy inaczej o nim nie myślałem. Fiat 850 kojarzył mi się z motoryzacyjną emanacją smutku. Trochę jak nasz pierwszy Żuk. Zresztą każdy Żuk jest, moim zdaniem, brzydszy od Nyski. Co do Fiata zaś, właśnie zmieniłem zdanie.

Jakiś czas temu zamieściłem tu ofertę klasycznej Pandy, ale z dużą przewagą hiszpańskich elementów. Do tego stopnia, że mieliśmy do czynienia z Seatem Marbella, do którego zamontowano trochę elementów z Pandy. Tu już tak nie jest.

Zapowiadałem ostatnio przełom w poszukiwaniach kolegi dla Marei i wygląda na to, że zakończyły się one sukcesem. Ale tylko połowicznym. Co prawda jesteśmy z panem Markiem po tzw. słowie, natomiast w ruch nie poszły jeszcze żadne środki.

Fiaty ostatnio mocno zwyżkują. I wcale nie mam tu na myśli typowych hitów jak 124 Spider i inne z tamtych czasów. Na wartości zyskują bowiem auta obwieszone plastikiem. Cóż, jeśli są w dobrym stanie, nie powinno to wcale dziwić.

Różne są pieski, ale wiadomo, że właśnie kundelki są najmądrzejsze, najwierniejsze i w ogóle naj. To wśród piesków, natomiast nie jestem wcale pewien czy budowanie samochodowych kundelków ma dużą przyszłość.

W 1994 roku znalazłem się we Florencji, zresztą po drodze na Korsykę gdzie miałem relacjonować przebieg rajdowych zmagań, kiedy podczas spaceru zobaczyłem żółtego – Bahama Yellow – Fiata Coupe. Nie powiem, zamurowało mnie.

Nie wiadomo kiedy to się stało, że mamy już trzecie pokolenie Fiata Pandy. A jeśli w każdym dodać jeszcze konieczne poprawki to by się mogło okazać, że nawet więcej. Cóż z tego, skoro tak naprawdę interesuje nas tylko to pierwsze.

9/34