fbpx

Daleki jestem od włączania się do dyskusji nad zasadnością uznawania Lanosa za kandydata na klasyka, ale rzesze fanów byłej FSO oraz przydatność tego modelu w codziennej eksploatacji każą na taką ofertę zwrócić, mimo wszystko, uwagę.

Wiadomo, czasami ambicje przerastają możliwości, ale co zrobić kiedy budżet nie jest z gumy a człowiek zdeterminowany żeby jednak jeździć „Ameryką”? Cóż, jest na to sposób.

2/2