fbpx

Niektórzy z czytelników zapewne pamiętają historię czerwonego Monte Carlo Z34, które odnalazłem porzucone w krzakach i wspólnie z kolegą przywróciłem do życia a następnie nadałem mu nową osobowość. Cóż, to nie jest tamten samochód.

Czytaj dalej

Ten model mnie zwyczajnie prześladuje, ale kto by pomyślał, że nawet zwyczajna przechadzka po Oldtimer Show w Nadarzynie też musi człowieka zaprowadzić do Chevroleta Monte Carlo? Czy to był ostatni raz? Życie pokazuje, że wcale nie.

Czytaj dalej

Ten model jest absolutnie magiczny. W swoim czasie zerwał z prymitywną konstrukcją poprzedników, dodał zegary LCD i reflektory, które samym włączaniem i wyłączaniem robiły większą robotę niż zdalne odpalanie silnika.

Czytaj dalej

Kto nie widział „Pulp Fiction”, niech obejrzy. Inaczej nie pojmie tytułu ani kultowości tego samochodu. A dodam, że Nova to było coś nawet zanim Tarantino wsadził do niej dwóch półgłówków odegranych przez Johna Travoltę i Samuela L. Jacksona.

Czytaj dalej

Rozmiar, mechanika, stylizacja, dosłownie nic z tego co oferuje Chevrolet Caprice Classic nie jest dzisiaj widywane na ulicach. Aż się wierzyć nie chce, że są jeszcze miejsca na świecie gdzie taki samochód nie budzi niczyjego zdziwienia.

Czytaj dalej

Wydawać by się mogło, że samochód to samochód i w każdym miejscu będzie działał tak samo. Otóż nie, o czym przekonują się miłośnicy egzotyki zza oceanu. To oni, od czasu do czasu, przekonują się, że w Ameryce rozmiar ma znaczenie, a w Europie tym bardziej.

Czytaj dalej

6/6