fbpx

Mapa klubowa stolicy była kiedyś wyraźnie zdefiniowana. Była Adria, był Cristal. Nie wiem czy była Havana, ale gdyby tylko była, to w tamtym czasie mogłyby pod nią podjeżdżać takie właśnie Cygara.

Kiedy Audi wykoncypowało własny model opracowany wspólnie z Porsche, niewielu wierzyło w jego sukces. Przez nieco ponad rok, w Zuffenhausen złożono niespełna 3 tysiące egzemplarzy tego modelu, co zapewniło mu kultowy status.

Audi to marka, którą rzadko tu goszczę. Te starsze jeszcze jak cię mogę, ale nowszym naprawdę nie ma sensu poświęcać uwagi. Natomiast Cygaro stoi w rozkroku pomiędzy tymi dwoma okresami w historii marki.

Ma się w końcu swojego upragnionego lajkonika, ale przecież co drugi dzień Likonic.pl donosi o nowych rynkowych propozycjach. Cóż robić, nawet święty obejrzałby się za czymś innym niż to co już stoi na podjeździe.

Dzisiaj perspektywa wizyty w salonie Audi jest trochę jak termin u dentysty. Zęby bolą już na samą myśl o tym, że trzeba tam pójść. Po prostu równie dobrze można przejść do sekcji VW i nawet nie zauważy się różnicy.

Pierwsze promienie słońca nie zrobiły na pandemii większego wrażenia, ale drugie już tak. Powoli odchodzimy od narzuconych ograniczeń i kierujemy nasze myśli ku… klasycznej motoryzacji. A tu nie brakuje powodów do zachwytu.

To nie tak, że sobie przygotowałem argumenty do obrony mojej tezy rynkowej na 2020 rok. One już były wcześniej, a prezentować je będę od czasu do czasu. Nie chodzi o znalezienie najdroższego klasyka, ale zorientowanie nas w zakupowych trendach tej wiosny.

Trójbryłowe nadwozie to, w swoim czasie, był podstawowy fason samochodu. Z czasem, doszły też inne, bardziej praktyczne, czasem, mniej eleganckie. Dzisiaj sedan kultywowany jest przez niewiele marek.

Czasami słyszę taką uwagę od serdecznych kolegów. Czasami sam ją wygłaszam. Cóż, nie zawsze miło jest przypomnieć sobie o przemijającym czasie.

9/9