fbpx

Pogrom faworytów.

Pogrom faworytów.

Pogrom faworytów.

Dramaturgia ostatniej eliminacji Interia Drive Cup, na pod radomskim torze Jastrząb, była godna finału. Tylu przygód, awarii i zmian pozycji lidera zawodów nie było przez cały sezon.

Przed startem znany był tylko zwycięzca klasyfikacji generalnej – Arkadiusz Kubiak na Megane RS, który już wcześniej zapewnił sobie tytuł. Natomiast pretendentów do 2. i 3. miejsca było aż sześciu.

Startujący cały sezon Lotusem Artur Gawryluk na treningu miał kłopoty z samochodem i ostatecznie wystartował pożyczonym wozem, co pozwoliło mu zdobyć 2. miejsce na koniec sezonu. 

Radek Wojdyna na Mini Proto miał również chrapkę na drugie miejsce na podium, jednak wykonał najładniejszy lot sezonu, po którym jego Mini odmówiło dalszej jazdy. Uratowały go punkty za frekwencję i ostatecznie zajął 3 miejsce.

Zepchnął z niego Tomasza Szczypkę na Alfie Romeo, która miała awarię układu paliwowego na jednym z przejazdów.

Piekielnie szybki Piotr Grząba na Mitsubishi Evo 5 tym razem zawodów w Jastrzębiu nie ukończył.

Trwa obecnie liczenie punktów w klasach i pucharach markowych, które wkrótce opublikujemy w podsumowaniu sezonu Interia Drive Cup 2019.

Tekst: Marcin Miziak

Zdjęcia: Daria Tworek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *