fbpx

Olsztyn obchodzi urodziny Bubla.

Lokalni bohaterowie wyrastają czasami na narodowych herosów ale z czasem historia lubi zapominać o jednych i drugich. Nie w przypadku Mariana Bublewicza, gdzie pamięć o ojcu przechowuje córka z wielką pomocą olsztyńskich miłośników rajdów.

W sobotę, 24 sierpnia, odbył się Rajd Replica&Classic, którego Likonic był patronem medialnym. Cała impreza, poza oczywistą okazją do sprawdzenia umiejętności załóg i samochodów, była też dedykowana pamięci Olsztynianina, Mariana Bublewicza.

Wyrazem tej pamięci były wydarzenia zakończenia Rajdu. W odrestaurowanej hali zajezdni trolejbusowej, tak, Olsztyn już dawno temu było „eko”, ustawiono replikę rajdówki Mariana oraz wystawę pamiątek z jego startów.

Gościem imprezy była pani Beata Bublewicz, córka asa kierownicy. Przybyli też jego znajomi i członkowie ekipy rajdowej, którzy z chęcią opowiadali o wydarzeniach z przeszłości, którą wielu zdaje się wciąż żyć, jakby Marian nigdy nie odjechał z ostatniego OeSu.

Olsztyński kierowca obchodziłby w miniony weekend swoje 69. urodziny. Gdyby żył, z przyjemnością przejechałby te 130 km kameralnymi drogami Warmii i Mazur. Pod jego nieobecność, załogi zaliczyły próby sportowe na pasie startowym lotniska na Dajtkach oraz wokół hal Expo Mazury w Ostródzie.

Triumfatorem imprezy był Adam Dowgird w Suzuki Swift z 1986 roku a uczestnikiem, który zaliczył najdłuższy dojazd na imprezę był zawodnik z Leszna z Fordem Sierrą w pełnym rajdowym malowaniu.