fbpx

Nadeszła „ardorowa” chwila.

Nadeszła „ardorowa” chwila.

Nadeszła "ardorowa" chwila.

Emocje jesiennej Aukcji Ardor sięgną niedługo zenitu, ale zanim to nastąpi, jeszcze jedna szansa na ostudzenie ich i spokojne zapoznanie się z ofertą.

Jak wiecie, tym razem i mój samochód (a nawet, samochodzik) bierze udział w licytacji, więc i ja muszę trzymać nerwy na wodzy. O ile Autobianchi stanowi ciekawą propozycję dla początkującego amatora klasyki, to zestaw eksponatów zgromadzonych na aukcji, może przyprawić o prawdziwy zawrót głowy.

Dawno Ardor nie miał już tylu samochodów, na dodatek oferta jest bardzo różnorodna. Można rzec, szkoda, że aukcja nie odbywa się wiosną, wtedy wszystkie z tych aut miałyby jeszcze szansę na dobre pojeżdżenie. A tak, będą się musiały, przynajmniej niektóre, pocieszyć zmianą miejsca postoju i oczekiwaniem na pierwsze wiosenne promienie, za pół roku.

Tym razem, Ardor maksymalnie ułatwił udział w aukcji. Przede wszystkim, zorganizowano wystawę przed aukcyjną. Zgromadzone w halach dawnego FSO auta udostępniono do oględzin już na kilka tygodni przed aukcją, a nie na dzień przed, jak to bywało dotąd. Stopniowo też, w tym na profilu Likonic, prezentowano też szczegółowe informacje na temat zgromadzonych eksponatów.

Na koniec, i to wspaniała wiadomość dla wszystkich entuzjastów, zdecydowano się udostępnić on-line katalog aukcji. Będzie on, acz w ograniczonym nakładzie, dostępny też w formie papierowej, ale już teraz możemy wszyscy go przeglądać i jeszcze raz przeanalizować zbliżające się licytacje. Przypominam, to już jutro, 28 września.

Katalog i wszystkie informacje – tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *