fbpx

Maverick "supersonic".

Są tacy, którym do myślenia dała zapewne nazwa Rajdu Turystycznego „Supersonic”. Jednak nikt, komu, choć trochę, bliskie jest lotnictwo wojskowe, nie powinien ani chwili się tutaj zawahać.

Tytuł tekstu wskazuje, co prawda, na lotnictwo amerykańskiej marynarki. Jest bowiem cytatem z kultowego filmu „Top Gun” a kwestię wypowiada nikt inny, jak Tom Cruise. W sensie historycznym nie moglibyśmy znaleźć się dalej, ale też i bliżej. Wszak w filmie piloci Navy mierzą się z radzieckimi MIGami. Do Migów wrócimy.

Z kolei rejon Spały czyli Nowe Miasto nad Pilicą, Inowłódz a dalej Warka i Łask to miejsca, których wspólnym mianownikiem tych miejscowości są zlokalizowane w ich pobliżu wojskowe bazy lotnicze. Część z nich daje schronienie samolotom ale np. lądowisko w Inowłodzu to centrum śmigłowców.

O tyle ciekawie się to układa, że właśnie ten obszar jest również ukraszony lotniczymi pamiątkami a konkretnie obeliskami różnych maści i postumentami ozdobionymi np. myśliwcami wycofanymi ze służby. Samoloty na stojakach dodają na pewno urody swoim lokalizacjom ale też podkreślają związki lokalnych społeczności z wojskiem.

Jak wiadomo, słowo „supersonic” oznacza lot z prędkością naddźwiękową. Nie wszystkie starsze samoloty są do niej zdolne, ale np. prezentowany na jednym ze zdjęć Lim 2, owszem. Ten, produkowany na radzieckiej licencji w Mielcu, samolot szturmowy, pochodzi z 1954 roku. W oryginale nazywał się MIG-15 i mógł latać na pułapie ponad 15 kilometrów z prędkością 1100km/h.

Bohater rajdowego plakatu, myśliwski Lim2 to przepiękny samolot. Jak mówią piloci, jego wspaniałym atrybutem jest świetna sterowność i dynamika. Ta ostatnia wynika w prostej linii z dużego zapasu mocy silnika, w stosunku do masy samolotu wynoszącej raptem 4 tony czyli mniej więcej tyle, co trzy samochody biorące udział w rajdzie.

Pojazdy zgłoszone do II Rajdu Turystycznego Interia Drive Cup, którego współorganizatorem był Automobilklub Polski, który odbył się w sobotę 25 maja w Spale, na pewno były wolniejsze od Lim-a. Większość z nich, poza Mercedesem W191 załogi Jacek Rurarz/Edyta Kopaczewska (na zdjęciu tytułowym), była też od niego młodsza. Tym bardziej warto brać udział w takich imprezach, aby poszerzać swoje horyzonty, nie tylko o nowych znajomych ale i wiedzę o Polsce i historii techniki.

Stosownie do nazwy rajdu, jego tematem przewodnim było lotnictwo. Trasa wiodła przez lasy i wsie w okolicy Spały, Czerniewic, Nowego Miasta nad Pilicą, Klwowa i Inowłodza. Jeden z Punktów Kontroli Przejazdu umieszczono na Drogowym Odcinku Lotniczym w Chociwiu, a jedno z pytań turystycznych umieszczono przy lotnisku w Nowym Mieście nad Pilicą. Rajd zawitał też na lotnisko w Nowym Glinniku, gdzie Wojsko pokazało śmigłowce Sokół i udostępniło teren pod próbę SZ.

Wyniki Rajdu – tutaj.

Zapraszam do obejrzenia nastrojowej galerii zdjęć z Rajdu „Supersonic” – autorstwa Piotra Jakóbczaka i Michała Siewiora z „2 i 4 koła” – poniżej.