Polski James Hunt.

Polski James Hunt.

Polski James Hunt.

Miałem napisać, że tego kierowcy przedstawiać nie trzeba ale przecież, od najlepszych jego sportowych lat, minęło jakieś cztery dekady. Więc nie będę się wygłupiać i jednak trochę wprowadzę was w temat.

Andrzej Jaroszewicz to polski odpowiednik, powiedzmy, James’a Hunta. Normalnie, drogie, sportowe samochody, hektolitry alkoholu, używki i wszystkie inne atrybuty hedonizmu. A to wszystko, w szarej rzeczywistości PeeReLu. Jak to możliwe?

Cóż, sprawa jest prosta. Jaroszewicz to syn surowego premiera polskiego rządu z lat 70., Piotra. Tamten, generał, wojskowy, generalnie archetyp męskości, ale w stylu lat 40. Andrzej demonstrował, jak kolorowo żyć w nowych, lepszych, powojennych czasach.

Jaroszewicz często powtarza, że największy problem, na jaki napotykał na stanowisku szefa kultowego OBR przy Fabryce Samochodów Osobowych, to pokazywanie dumnej Polski poza jej granicami i zapraszanie kolorowego świata, do nas.

Cóż, szkoda, że tak to wtedy wyglądało.

Po publikacji wywiadu rzeki jaki, z naszym utytułowanym rajdowcem, przeprowadziła jego żona Alicja, pojawiło się wiele publikacji na temat Jaroszewicza. Przywoływano jego najlepsze dni, wiele też mówiło się o, głośnym w tamtych czasach, morderstwie jego rodziców.

Jaroszewicz podupadł, przed laty, na zdrowiu. Nie jest już tak sprawny, jak kiedyś. Z trudem znosi swoją „sprawność inaczej” po operacji kolana. Nie jest mu łatwo wydostać się z klasycznej rajdówki. A jednak, duch sportowca w nim nie zagasł.

Jakiś czas temu, Jaroszewicz zwrócił się do chłopaków z programu „2 Cylindry” z pomysłem niewielkiej produkcji telewizyjnej. Oni, z kolei, zadzwonili do mnie, z zapytaniem o wsparcie. W krótkim czasie zabraliśmy się w zespół i powstał pomysł programu „Odcinek Specjalny”.

Osią tego programu jest kultowy polski rajdowiec – Andrzej Jaroszewicz. Formuła programu zakłada skupienie się na dynamicznej jeździe samochodem oraz poznawaniu nowych, i klasycznych, aut sportowych. W ramach „OS” poznamy też ciekawe postaci z grona znajomych Andrzeja.

Zupełnie unikatowym przesłaniem magazynu jest przedstawienie, i dopisanie do końca, historii rajdowego samochodu Lancia Stratos. Celem Andrzeja jest przypomnienie historii startów Stratosa oraz, ostatecznie, dotarcie do, rzekomo wciąż istniejącego, kultowego egzemplarza samochodu.

Na razie, udało się nakręcić pilota, który ma, wstępnie, oddać klimat, o jaki nam chodzi. Na pewno pojawią się zmiany i poprawki. Ciekaw jestem, jakie są wasze wrażenia po objerzeniu „Odcinka”. Zapraszam do obejrzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *