fbpx

Zazdrość.

Zazdrość.

Zazdrość.

Nie jestem chyba odosobniony w tym uczuciu, które dopada mnie kiedy widzę ludzi w kabriolecie. Może to ciężko wyjaśnić, ale dręczy mnie poczucie niesprawiedliwości, że oni sobie siedzą na słońcu a ja się gniotę w puszce.

To uczucie szybko mija, wszak wiem doskonale, że kabriolet jest idealnym samochodem na pogodę umiarkowaną. Nie za zimno, nie za gorąco. Właśnie dlatego najwięcej się ich sprzedaje w Wielkiej Brytanii a w Hiszpanii jednak stawiają na białą Skodę z klimatyzacją.

Co nie zmienia sytuacji, że gdyby człowiek mógł pokusić się o wybór niepraktycznego pojazdu do jazdy tylko dla przyjemności, kabriolet jest jednym z pierwszych wyborów jakie przychodzą do głowy. Niezrozumiałe, ale prawdziwe.

Przecież z reguły w takim aucie brakuje nieco sztywności nadwozia, wiatr wieje skąd chce, autobus może nam tak dmuchnąć w nos spaliną, że się odechciewa żyć a pozostawienie auta z otwartym dachem na parkingu może mieć różne konsekwencje.

Na przykład takie, że ktoś nam wrzuci na fotel opakowanie po kefirze czy ptak naptaka. A jeśli ten dach zamkniemy to życzliwa ręka z nożem zadba o to by integralność tej powłoki została trwale naruszona. Co potwierdza tylko tytułową „zazdrość”.

BMW Z3

Rocznik: 1997

Cena: 16 400PLN

Link

4 komentarzy

C70, Focus cabrio, Eos, Megane cabrio – to wszystko półśrodki z jednego ważnego względu, że kiedy chcesz jechać bez dachu cała masa wędruje za tylną oś i teraz pytanie jak te samochody są wyważane: z dachem na górze czy w bagażniku?

Eee.. ile waży taki dach? Tak samo mozesz zapytać o kombi z 500L+ bagażnikiem załafowanym pod dach.. bączkow na każdym zakręcie nie wywijają 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *