fbpx

Są powody do milczenia.

Są powody do milczenia.

Są powody do milczenia.

Od prawie roku nie napisałem nic na temat W124. Doceniam ten projekt ale samochodu nie lubię. Robiłem dwa podejścia i jakoś nie pykło. Skoro jednak swojego sprzedaje Damian Śmigielski, nie wypada sprawy przemilczeć.

Damian pisywał kiedyś nawet dla Wyszukanych, kto chce może z jego poglądami zapoznać się – tutaj. Potem na amen związał się z marką Skoda i zaczął jeździć rowerem. To jednak było kilka lat temu więc można powiedzieć, że obecne eko trendy zdecydowanie wyprzedził.

Coś jednak musiało się stać z tym piewcą mechaniki w Hondzie oraz zadeklarowanym zwolennikiem aut prosto z salonu, że podjął decyzję o zakupie… niemieckiego starocia. I tu kolejny szok, kupił go w Radomiu ze świadomością lekkiej pokolizyjności o konieczności doprowadzenia do ideału, bo przecież siebie jednak się zna.

No nic, tak zrobił, poszedł w to. Nie pytam ile to kosztowało bo wiem, że z niego dłubek więc pewnie wiele spraw ogarnął we własnym zakresie. Co nie zmienia faktu, że Mercedes wymagał inwestycji aby wyglądać jak na zdjęciach.

Pięknie brzmi ta opowieść, ale brak jej happy endu. Mówiąc słowami sprzedającego: „Wprawdzie stoi pod dachem w garażu, ale kiedy w garażu jest chłodno i mnie jest chłodno, kiedy pada nie chcę nim jeździć, kiedy nim jeżdżę trzęsę się, że ktoś we mnie wjedzie i go uszkodzi. Nic na to nie poradzę, a że mam już kilka siwych włosów i czuję, że trochę przez niego rosną kolejne…”.

Cóż, niech ten przykład posłuży każdemu kto rozważa zakup klasyka „bo inni mają i to jest fajne”. Taki samochód to nie tylko powód do chwil radości i dumy. To również, jak widać, również przyczyna wielu nerwów, które ostatecznie mogą prowadzić do rozstania z wybranym pojazdem, a może nawet z jazdą klasycznym samochodem w ogóle.

Mercedes w124 300E

Rocznik: 1992

Cena: 35 000PLN

Kontakt: 696 497 913

Link

4 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *