fbpx

Niski poziom testosteronu.

Niski poziom testosteronu.

Niski poziom testosteronu.

Niewiele jest japońskich samochodów, które są w stanie mnie zainteresować. Sam miałem bodajże tylko jeden. Jeden, wśród wszystkich posiadanych dotąd samochodów. I jeszcze to była Toyota.

Kiedy więc analizuję swoje fascynacje autami japońskimi, silniej serce bije, i niech się pozostałe nie obrażą, tylko na myśl o Nissanie. Z zespołem Cunningham z Los Angeles, i ich Nissanami 300ZX, byłem na torze Willow Springs oraz w Le Mans. Dlatego Maxima z tamtych lat, jak najbardziej mi pasuje.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że żadna następna Maxima, nie powtórzyła szokującej wprost, wtedy, stylistyki oryginalnej wersji. To zresztą były czasy japońskiego marszu przez świat. Nissan święcił wspomniane sportowe triumfy ale też wypuszczał w świat Infiniti, konkurenta Lexusa.

Maxima była wtedy topową limuzyną marki Nissan, ale przy ówczesnym Infiniti Q45 wyglądała jak resorak. Z kolei, jakby pod nią, lądował G20, niemal identyczny jak, oferowana wówczas również w Europie, Primera.

Maximę lubię za proporcje, za silnik V6, i za detal, jak klamki w drzwiach. To nie jest super oryginalny samochód, ale jego sukcesem jest młodzieńczy wygląd, nawet po upływie prawie 30 lat. A to, jak wiem z mojej Y10, jest już spore osiągnięcie.

Zwracam wam czasem uwagę na samochody od łódzkiego Oldstyle. Nie wszystkie mnie pociągają, wszak Andreas ma dość zachowawczy styl motoryzacyjny. Nie można się natomiast krzywić na stan wyszukiwanych przez niego samochodów.

Nissan Maxima

Rocznik: 1991

Cena: 13 000PLN

Kontakt: 698 151 525

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *