fbpx

Nicole… Papa?

Nicole… Papa?

Nicole… Papa?

Te słowa kojarzą chyba wszyscy sympatycy francuskich samochodów oraz miłośnicy historii motoryzacji. One bowiem wprowadziły na ekrany kin i telewizorów zupełnie nowe supermini Renault.

Clio miało co prawda nieco wspólnego z odchodzącym Super5, w tym wielkość, styl i jednostki napędowe. Było jednak nowocześniejsze a jedna z wersji wyraźnie zaznaczała, że obszar luksusu od teraz dostępny będzie nie tylko dla tych, których stać jest na R25 czy Safrane.

Clio było bardzo ważnym samochodem dla marki i doprawdy należy się Renault podziw za to, że ogólnoświatową kampanię reklamową postanowiło potraktować tak, wydawałoby się, lekko i niemal z przymrużeniem oka.

Tytułowa Nicole wywijała ojcu co i rusz jakieś numery. Była niesforną, ale i uroczą córką i Papa doprawy nie znalazł w sobie siły na to by w czymkolwiek jej się przeciwstawić. Inna sprawa, że chyba podobało mu się, że córunia z każdej przygody wyjeżdża obronną ręką za kierownicą Clio.

Pod galerią video rozmowa z bohaterką reklam Renault – dziennikarz brytyjskiego The Sun dotarł do niej w 25 rocznicę premiery oryginalnego modelu.

 

Renault Clio Baccara

Rocznik: 1991

Cena wywoławcza: 5 990PLN

Telefon: 609 463 166

Link

2 komentarzy

Pamietam tę reklamę.. zresztą nastepne genrracje też fajne kampanie miały..
Pamietam też zachwyt Baccarą a co dopiero Williams’em..
Z tego co kojarzę to zaskakująco dużo miejsca z przodu to Clio oferowało..

To cała seria była i jeszcze kojarzę taką z rajem. W sensie, że Clio było tak jakby w tym raju i je tam odkrywano. I nawet nie wiem czy czasem raj nie był w Polsce a Nicole na tzw. Zachodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *