fbpx

Ma lewandowski, mogę mieć i ja.

No dobrze, ja może nie, ale ktoś z was na pewno może. A takie kombi z napędem na cztery koła to w ofercie włoskiej marki coś zupełnie niespotykanego.

Nie śledzę samochodowych zakupów piłkarzy i nie wystaję z aparatem na rogu warszawskiego Placu Trzech Krzyży, więc nie jestem najlepszym źródłem weryfikacji takich danych, ale doszły mnie, w swoim czasie, słuchy, że nasz superstrzelec postawił na takie właśnie rodzinne kombi. I, o ile tak było, chciałbym mu w tym miejscu serdecznie pogratulować, bo uważam, że GTC to ze wszech miar udany model.

Co prawda formuła kombi i napęd na cztery koła to coś w ofercie Ferrari raczej rzadko spotykanego, ale cieszy mnie, że włoska marka sięga po nietypowe rozwiązania ale w tradycyjnym jednak wydaniu zamiast podążać na skróty i zaproponować kolejnego SUV-a. Nie przymierzając, wszyscy ich konkurenci tak zrobili, wliczając w to nawet Lamborghini i efekt jest, za każdym razem, przygnębiający.

Bentley z tym swoim czołgiem, Lambo – bez komentarza z piętrowym układem spojlerów przedniego zderzaka jakby pierwsze Cayenne nigdy się nie wydarzyło i nie było na kim przerobić tych błędów. Roller… o boże, nawet nie pamiętam jak się ten model nazywa. Kto tam jeszcze, nie pamiętam. Aha, no jak, przecież nawet Alfa ma w swoich salonach Stelvio.

Trzymam kciuki za Ferrari, że jak najdłużej oprze się pokusie zaproponowania modeli, które następnie wszystkie wyjadą do Moskwy i Abu Dhabi. I paradoksalnie, może właśnie dzięki zakupom pana Roberta i jego kolegów, uda się, chociaż w tym przypadku, zachować czystość krwi i DNA marki. Nie, żeby mi jakoś specjalnie na tym zależało, ale fajnie by było.

Ferrari GTC4 Lusso

Rocznik: 2017

Cena: 1 190 000PLN

Kontakt: 693 557 667

Link