fbpx

Driving home.

Driving home.

Po raz kolejny przekonuję się, że Likonic nie może działać bez wsparcia czytelników. Kiedy bowiem przychodzi do znalezienia ładnego Opla, jestem trochę bezradny. I wtedy przychodzi wiadomość od Adama.

Nie powiem, gdyby nie Marea pod domem, zapewne sam udałbym się do Mińska (tym bardziej, że mam niedaleko) aby uważnie obejrzeć tę Omegę. Głównie dlatego, że spełnia wszystkie założenia udanego daily.

Jest wygodna (na pewno przewyższa komfortem Fiata, nie ma się co kłócić) i elegancko się prezentuje. Podoba mi się jej kolor oraz to, że ktoś zamówił do niej szyberdach (moja ulubiona opcja w Marei) i automatyczną skrzynię biegów (to druga ulubiona z Fiata).

Do tego jest proporcjonalnym sedanem o ponadczasowej sylwetce a jej przebieg i stan widać gołym okiem i budzą one zwyczajnie pożądanie. Przynajmniej jak patrzę na zdjęcia, ale pewnie i po waszych reakcjach spodziewam się czegoś podobnego.

Wiem, idzie zima, praktycznie już za rogiem. Może to ostatni dzwonek na zakup miłej kanapy, którą będzie można dobrze odegrać „driving home for Christmas”. Nawet jeżeli to nie Volvo, które było ulubioną marką kompozytora owego szlagieru.

 

Opel Omega

Rocznik: 1997

Cena wywoławcza: 11 600PLN

Link

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *