fbpx

Cohiba to nie jest.

Cohiba to nie jest.

Audi to marka, którą rzadko tu goszczę. Te starsze jeszcze jak cię mogę, ale nowszym naprawdę nie ma sensu poświęcać uwagi. Natomiast Cygaro stoi w rozkroku pomiędzy tymi dwoma okresami w historii marki.

Doskonale pamiętam kiedy ta „Setka” pojawiła się na ulicach. To był szok. Te bezramkowe (w pewnym sensie) drzwi, opływowe, kosmiczne wręcz kształty i wydawało się, że przepastne wnętrze, przynajmniej w porównaniu do współczesnych mu samochodów tej klasy.

Cygaro miało wszelkie dane do tego by stać się prawdziwym przebojem. To właśnie z nim Audi wyprawiło się nawet ponownie na podbój USA, gdzie sprzedawany był jako Audi 5000. Cóż z tego skoro wada skrzyni biegów i związane z tym ataki przodem na ścianę garaży sprawiły, że model okrył się tam złą sławą i nadzieje na sukces zostały na lata pogrzebane.

Audi 100 można było nabyć we wspaniałych wersjach, z mocnymi silnikami, napędem quattro, nawet jako świetnie wyglądające kombi Avant, ale to nie jest jedno z nich. Prawdę mówiąc, mamy do czynienia z raczej biedną wersją, coś jak ten Polonez ze stalowymi zderzakami.

A skoro o nim mowa, chciałbym zwrócić uwagę na pewien trend u niemieckich producentów, który trochę przypomina polskie koleje losu licencyjnych samochodów. Jak się dobrze przyjrzeć, można odnieść wrażenie, że Cygaro stoi na trochę za wąskim podwoziu. I dokładnie to samo wrażenie ma się w odniesieniu do Poloneza, ale też Fiata 125.

Wrażenie jest całkiem słuszne w przypadku pojazdów FSO. Wszak 125 postawiono na podwoziu starszego modelu 1500 a Polonez, cóż, nie mógł liczyć na sporo więcej. Ale Audi? To jednak tylko takie wrażenie, zaś przypominam, że Cygar w takim stanie już praktycznie nie uświadczysz więc zapraszam fanboyów na zakupy do Oldstyle.

 

Audi 100

Rocznik: 1988

Cena wywoławcza: 9 900PLN

Link

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *