fbpx

Blezer.

Blezer.

Blezer.

We wtorek dochodziłem – tutaj – źródła nazwy francuskiego skutera, ale w tym przypadku trzeba mocno podkreślić, że inspiracją nazwy amerykańskiej terenówki nie był krój swetra, ale ognisty, strzelisty płomień.

Taka terminologia nie jest zresztą wcale obca General Motors, która w końcu oferowała również samochód sportowy o nazwie Firebird i mniejszy Sunfire (tak, oba marki Pontiac). Czyli, że coś z tym ogniem mają na rzeczy.

Jak wiadomo, sam ogień to nie tak znowu pośledni wynalazek i to właśnie dzięki niemu praprzodek człowieka zadomowił się w zimnych jaskiniach, które w końcu był w stanie oświetlić i ogrzać. GM zatem odwołuje się do pierwotnych potrzeb człowieka przy nazewnictwie swoich aut.

I dobrze, bo samochód jest nam niezbędny w codzienności, niemal tak jak ogień. A jeśli już zabezpieczyliśmy dostępność ognia w swoim domu to mocny samochód z napędem na cztery koła i niemal 200 konnym silnikiem V6 uznać można za kolejny krok na drodze cywilizacyjnego rozwoju.

Ten egzemplarz Blazera prawdziwie mnie zachwyca bo nie dość, że to jeszcze ten stary kanciak to na dodatek jest oferowany w ładnej kolorystyce i z mega modnymi wówczas digitalowymi zegarami a przebieg egzemplarza wprost wprawia w zachwyt.

 

Chevrolet S-10 Blazer

Rocznik: 1994                   

Cena wywoławcza: 35 900PLN

Telefon: 501 533 024

Link

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *