fbpx

lot w kosmos lat 80.

Czy jest szansa, że te wspaniale kiczowate przykłady szalonego tuningu lat 80. przebiją się kiedyś do świadomości jako klasyki? Może jest, a wtedy ten przykład posłuży im jako wzór do naśladowania.

O ile wiemy i pamiętamy, że ze sztucznymi poszerzeniami walczyli Niemcy spod znaku na przykład AMG ale też i innych, pomniejszych manufaktur, to auta innej, niż niemiecka, produkcji, w niewielkim stopniu przebijały się do naszej świadomości.

Ba, coś takiego, jak Alpine Renault, to już wystarczająco rzadka rzadkość. Co dopiero, w wersji tuningowej i bez dachu. Podsumowując, obcięcie dachu z modelu A610 i zastosowanie szalonych poszerzeń to dla tego francuskiego samochodu, jak podniesienie jego niebywałości do potęgi 3.

Tylko mu się przyjrzyjcie. Tylne felgi są tak głębokie, że można by spokojnie rozważyć je jako alternatywę do nocowania w namiocie. Zmienione zderzaki, progi i monstrualne skrzydło mogły powstać w tamtych czasach tylko między Odrą a Renem. I tak się stało.

Jak dla mnie, ta mutacja jest tak tragicznie brzydka, że aż może się podobać. Niewątpliwie jest niepowtarzalna i po bandzie. Czy chciałbym czymś takim jeździć? Na pewno nie. Ale może to ta moja niepotrzebna wrodzona skromność? Wy jednak możecie mieć inaczej.

Renault Alpine A610 cabrio tuning Kohler

Rocznik: 1984

Cena: 69 000PLN

Kontakt: 729 365 830

Link