fbpx

Biceps.

Biceps.

Urocze są te BXy, ale jest jedno ale. Taki samochód pierwszej serii, którego miałem z silnikiem benzynowym, nie oferował wspomagania kierownicy. Na pewno nie w słabszej wersji, a mój był wyjątkowym golasem, o czym zaświadczał dumny napis „Leader” na drzwiach.

Niby jest tak, że w wielu klasykach brakuje tej opcji, a ludzie jakoś sobie z tym radzą. Tak, w lekkim nadwoziu, tak było w moim Y10, brak wspomagania nie stanowił wielkiego problemu. Przynajmniej nie znać tego było, o ile ktoś zbyt często nie parkował.

Nie można jednak porównać piórka Y10 do BXa. O ile Citroen wciąż jest lekkim samochodem, to jednak obciążenie przedniej osi staje się odczuwalne. A co dopiero kiedy pod maską zagości silnik diesla, jak w tym przypadku.

Kiedy to mamy z głowy, cała reszta to jeden wielki „joyride”. Citroen zachwyca smaczkami, o których pisze sprzedający. W tym przypadku, jestem też zadowolony ze stanu auta, widocznego na detalicznych zdjęciach.

Ktoś spyta, że w takim razie co, zachęcam czy odradzam. A ja, jak Lech Wałęsa, odpowiem, że tak i nie. Gdybyście mieli nim jeździć na co dzień, raczej bym odradził. Ale jeśli będzie was cieszył sporadycznie, jak najbardziej jestem za.

 

Citroen BX

Rocznik: 1985

Cena wywoławcza:  14 900PLN

Link

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *