fbpx

Tyle w języku romskim oznacza słowo „django” a piszę o tym, bo od pewnego czasu ujeżdżam skuter o takiej nazwie i niedawno natknąłem się na wyjaśnienie jego nazwy. Okazało się na tyle intrygujące, że aż wam trochę przybliżę.

Czytaj dalej

Kiedy nie chce mi się machać ręką i zginać kolan a jednak wolałbym jechać samochodem czystym to udaję się na Stegny do automatycznej myjni tekstylnej nazywanej potocznie „u Gąbeczki” bo myje delikatnie i bez zarysowań.

Czytaj dalej

Praktycznie każdy właściciel nowego/starego samochodu dba o możliwość posłuchania w nim muzyki. W moim Y10 nie miałem takiego dylematu gdyż fabrycznie nie uwzględniono tam takiego dodatku. Co innego w Marei.

Czytaj dalej

Niektórzy może kojarzą mnie z początkami „Moto Magazynu” i słusznie, ale byłem też zaangażowany w wydawanie innych tytułów i z tego choćby powodu czuję się na siłach żeby ocenić próby podejmowane przez innych.

Czytaj dalej

Fonetycznie pisane czy w skrócie, to oznaczenie od lat widujemy na najbardziej ekstremalnych wersjach hiszpańskich Volkswagenów. W Polsce, od teraz, oznacza ono też szkołę techniki jazdy dla przyszłych właścicieli najszybszej Alfy Romeo (www.qpra.pl).

Czytaj dalej

Zapadła decyzja o zakupie samochodu na zimę (zresztą na lato też). Budżet był raczej cienki za to wymagania spore. Auto miało być wolne od korozji i estetyczne, ale również miało mieć w sobie coś. Cokolwiek, byle nie było nijakie.

Czytaj dalej

Niedawno przedstawiłem historię zakupu klasyka. W tym wypadku chodziło o Peugeot 305, którego wcześniej polecałem jako godnego uwagi. Historia, jak wiele, ma swój dalszy ciąg, o którym właściciel mówi, ze to „już raczej prozą życia z czterdziestoletnim autem”.

Czytaj dalej

Po mega wstępie z aukcją samochodów na Stadionie Narodowym, Ardor jakby spuszczał z tonu. Po niedługim związku z halą warszawskiego FSO wylądowali teraz po drugiej stronie szerokiej ulicy zwanej niegdyś Stalingradzką.

Czytaj dalej

Jest w błędzie ktoś kto uważa, że takie combo to wynalazek współczesny. Z samochodami żyjemy już grubo ponad sto lat i pomysł na przechowywanie ich w podziemiach dużych miast wdrożono już dawno przed wojną. Nawet w Polsce.

Czytaj dalej

18/63