fbpx

Od razu widać, że sprawa jest poważna a jeśli dodać, że względnie ciekawe R21 pojawia się na naszym rynku nawet rzadziej niż raz na rok, to ten egzemplarz jest trochę jak przelot komety w pobliżu Ziemi.

Czytaj dalej

Trochę szkoda, że urzędowym językiem w Polsce nie jest francuski bo wtedy na niemiecki samochód dla ludu nie mówilibyśmy pogardliwie „garbus” tylko bardziej sympatycznie, porównując go do owada ze skrzydełkami w kropki.

Czytaj dalej

Xantia wydawała się całkiem apetycznym znaleziskiem i tego dnia przebiło ją tylko, rzekomo stylistycznie spokrewnione, Espero. Natomiast idąc tropem niewielkich przebiegów, możemy natknąć się też na takie cudo.

Czytaj dalej

Golf w cenie powyżej 50 tysięcy złotych to już terytorium gdzie nie ma miejsca na szkolne pomyłki i wtedy otwierasz drzwi a przed oczami masz kierownicę z GTi, która niekoniecznie koresponduje ze znaczkiem „L” na klapie bagażnika i ascetycznością deski rozdzielczej.

Czytaj dalej

Kiedy znajomy tłumaczył mi przed laty dlaczego Szwajcarzy sami nie sprzedają pod domem swoich samochodów to pomyślałem, że to trochę dziwne. Dzisiaj, kiedy Giełda Klasyków oferuje Maleństwo, patrzę na sprawy nieco inaczej.

Czytaj dalej

Każdy z nas ma inną. Dla jednego to będzie pięć gwiazdek, dla innego możliwość położenia szynki na bułce z masłem. Gdyby jednak wznieść się ponad codzienne zmagania z losem, ustalenie pewnych wytycznych nie będzie trudne.

Czytaj dalej

Prześmiewcy nabijający się ze współczesnej Skody zapewne nie sięgają pamięcią do modeli czeskiej marki, które naprawdę robiły wrażenie i były samodzielnymi konstrukcjami południowych sąsiadów a nie klonami z szerokiej oferty koncernu VAG.

Czytaj dalej

Są tacy, którym proponowana cena za taką Toyotę wydaje się nie do przełknięcia. Cóż, kto inny przypomni sobie jak dzielnie Celica radziła sobie w sporcie lat 70. i uzna, że wydanie 120 tysięcy złotych na zadbany egzemplarz to całkiem rozsądny ruch.

Czytaj dalej

Kogo nie zapytam to z człowieka szydzi, ale jak spytać czy by chcieli być na jego miejscu z tym całym majątkiem, urzędem i Melanią to argumentacja nagle traci na sile. Z wielkiej szydery zostaje słabe kwękanie a potem cisza.

Czytaj dalej

9/149